Wielu ekonomistów uważa , że Polska już w roku dwa tysiące siedemnastym może przekroczyć pierwszy próg ostrożnościowy zadłużenia , a więc piędziesiąt procent długu w stosunku do produktu krajowego brutto. Oczywiście wiele zależy od tego , czy rządowy program pięćset plus który miał oprócz wartości typowo społecznych , oraz demograficznych dać pozytywnego kopa dla polskiej gospodarki i sprawić , że trwale wejdzie ona na ścieżkę szybkiego rozwoju gospodarczego rzędu pięciu czy też siedmiu procent , jak to miało miejsce w poprzedniej dekadzie. Patrząc na rosnący dług publiczny w stosunku do produktu krajowego brutto możemy być poważnie zaniepokojeni , gdyż zawsze w przeszłości , gdy przekraczaliśmy pierwszy próg ostrożnościowy , zbliżając się jednocześnie do drugiego progu ostrożnościowego zawsze oznaczało to cięcia w systemach socjalnych , oraz co dotyczy prawie każdego obywatela niestety oznaczało to również wzrost podatków. W przypadku ostatniego rządu , a więc Platforma Obywatelska – Polskie Stronnictwo Ludowe oznaczało to najpierw podwyżkę podatku od towarów i usług , a więc VAT z dwudziestu dwóch procent , na dwadzieścia trzy procent. Oczywiście rzadowi było mało , a wiadomo , że przed wyborami mało który rząd przeprowadza drastyczne cięcia w budżecie , a więc zaplanowano skok na Otwarte Fundusze Emerytalne , a więc OFE. Pieniądze które były zgromadzone w OFE w postacji obligacji , oraz akcji (znakomitą część wydrenowanych środków przez PO-PSL stanowiły jednak obligacje) przeznaczono na wcześniejszą spłatę długu publiczego , dzięki czemu Polska mogła zadłużać się jeszcze bardziej niż to było przedtem. Platforma chciała jednocześnie wygrać wybory przy jedonczesnym utrzymaniu wysokich wydatków socjalnych. W efekcie tych reform , jednak przegrali wybory , a pieniądze zagrabione OFE zostały zaksięgowane na indywidualne konta emerytów jako dług , dzięki czemu w przyszłości (jeśli oczywiście w tym czasie nie zmieni się w Polsce system emerytalny) Zakład Ubezpieczeń Społecznych zostanie obciążony jeszcze bardziej niż przedtem. Nie dość , że będzie ogromnie cierpiał finansowo z powodu kryzysu demograficznego w Polsce , to jeszcze odbiją się mu czkawką reformy Tuska. Na pewno jest to reforma bardzo nie odpowiedzialna , i jej zasadniczym błędem jest to , że po prostu odwleka nasze problemy w czasie zwalając je na barki kolejnych rządów oraz przyszłych pokoleń , co jest po prostu bardzo nierozsądne.