Kilka lat temu rząd Donalda Tuska dokonał pierwszego w historii Otwartych Funduszy Emerytalnych skoku na jego zasoby. W wyniku likwidacji części środków zdeponowanych w OFE w postaci obligacji fundusz został pomniejszony o blisko piędziesiąt procent środków zgromadzonych na nim. Oczywiście rząd twierdził , że było to koniecznością z tego powodu , że budżet był w bardzo trudnej sytuacji , jednak zapomniał on o tym , że miał kilka lat na to aby wcześniej naprawić finanse publiczne i doprowadzić do takiego stopnia , że budżet jak i gospodarka była by o wiele bardziej odporna na wstrząsy niż to miało miejsce w czasach demontażu Otwartych Funduszy Emerytalnych. Środki z demontażu OFE zostały przeznaczone na wynegocjowaną wcześniej przez rząd Donalda Tuska wcześniejszą spłatę długu publicznego , dzięki czemu minister finansów mógł bez większych oporów przedstawić na radzie ministrów budżet z rekordowym deficytem. A więc krótko mówiąc spłaciliśmy wcześniejszy dług , tylko i wyłącznie po to aby móc zaciągnąć nowy – o wiele większy. W przypadku , gdy deficyt w budżecie byłby na niezmiennym poziomie , a środki z Otwartych Funduszy Emerytalnych nie byłyby do końca wydrenowane Polsce groziło by przekroczenie konstytucyjnego progu trzech piątych długu publicznego w relacji do produktu krajowego brutto. Jeśli Polska przekroczyła by w roku budżetowym ten wskaźnik , byłaby zobligowana przed konsytucje do stworzenia kolejnego budżetu bez deficytu budżetowego – tak więc ani budżet centralny , ani samorządy nie mogły by się zadłużać co wiązało by się oczywiście z ogromną katastrofą budżetową oraz niewątpliwie gospodarczą. Na pewno groziła by nam recesja. Wzrosło by drastycznie bezrobocie , zamówienia publiczne oraz inwestycje drastycznie by zmalały , nie byli byśmy w stanie należycie zagospodarować środków unijnych – gdyż te jak wiadomo wymagają współfinansowania. Cała sprawa otarła by się również o kwestie fiskalne. Polsce groziła by drastyczna podwyżka podatków przy której podniesienie podatku od towarów i usług z dwudziestu dwóch procent na dwadzieścia trzy to tylko i wyłącznie dziecinne igraszki. Oczywiście demontaż OFE w pewnym sensie był konieczny , jednak w przypadku gdy rząd wcześniej nie zmarnował by kilku lat i uzdrowił by finanse publiczne nie musiałby być aż tak głęboki i bolesny dla przyszłych pokoleń.