Nie tak dawno rząd Donalda Tuska czyli rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego dokonał pierwszego skoku na OFE. Dzięki temu dług publiczny zmniejszył się z dnia na dzień o blisko osiem procent produktu krajowego brutto. Czy to dużo ? To bardzo dużo. Tak spektakularnego obliżenia długu publicznego przy pomocy jednej ustawy próżno szukać w historii nie tylko polskiej gospodarki , ale również tej globalnej. Dzięki takiej interwencji rząd Donalda Tuska mógł jeszcze bardziej się zadłużyć , tak aby kupić sobie skutecznie głosy wyborców przy następnych wyborach skutecznie realizując ich pustulaty. Warto dodać , że dzięki obnizeniu poziomu długu publicznego rząd nie tylko mógł się bardziej zadłużyć , tak aby nie przekroczyć konsytucyjnego progu sześciesięciu procent zadłużenia w stosunku do produktu krajowego brutto , ale zapłacił jeszcze niższe odsetki od długu publicznego (który koniec końców był na niższym poziomie) .Kto był wtedy największym przeciwnikiem skoku na OFE ? Oczywiście klub parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość. Kilka lat później , a więc dziś co szykuje rząd Prawa i Sprawiedliwosci ? Kolejny skok na środki zgromadzone w otwartych funduszach emerytalnych. W jaki sposób to zrobi ? Jeszcze do końca nie wiadomo , jednak biorąc pod uwagę obietnice wyborcze , na które zresztą już dziś tu i teraz brakuje środków budżetowych to jedno jest pewne. Przynajmniej duża część środków zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych wkrótce zostanie przejedzona w formie kolejnej ciężkostrawnej kiełbasy wyborczej.