Chwilówki nie są zdecydowanie żadną już nowością na polskich rynkach pożyczkowo-kredytowych , jednak jest to o tyle ciekawa pozycja , że na pewno warto się jej przyjżeć nieco bliżej. Zacznijmy jednak od pewnej podstawowej rzeczy – mianowicie czym różni się kredyt od pożyczki ? Kredyt to produkt finansowy , który zgodnie z ustawą o bankowości jest zarezerwowany tylko i wyłącznie dla banków , a więc podmiotów na bierząco ocenianych przez Komisje Nadzoru Finansowego. Banki dzięki zwiększonej wiarygodności , oraz bierzący monitoring ze strony KNF mogą na przykład wystawiać tak zwane bankowe tytuły egzektucyjne bez konieczności podawania niesolidnego klienta do sądu , tak więc bez koniecznosci przechodzenia przez długą i skomplikowaną procedure odzyskiwania należności. Zgodnie z prawem banki podobnie jak inne podmioty (firmy) pożyczkowe mogą udzielać pożyczek. Firmy pożyczkowe nie podlegają natomiast już takim rygorom jak banki , nie są na bierząco monitorowane przez Komisję Nazdoru Finansowego i nie mogą absolutnie bez tytułu egzekucyjnego samodzielnie odzyskiwać należności. W ostatnich kilkunastu latach bardzo popularne na naszym rynku stały się tak zwane chwilówki , a więc szybkie pożyczki świadczone przez firmy spoza sektora bankowego udzielane zazwyczaj na okres od kilku do kilkunastu tygodni o bardzo wysokim oprocentowaniu , chociaż samo oprocentowanie teoretyczne nie jest aż tak bardzo wysokie , gdyż jego górna granica jest pilnie strzeżona przez tak zwaną ustawę antylichwiarską. Oczywiście firmy pożyczkowe udzielające tak zwanych chwilówek sprytnie omijają ten zapis pobierając od klientów prowizje za dosłownie każdą czynność jaką wykonują. Dla przykładu mogą to być : prowizja za rozpatrzenie wniosku , prowizja za udzielenie pożyczki (chwilówki) , opłaca za dostarczenie pieniędzy do domu (niektóre firmy specjalnie nie przelewają pieniędzy na konto – tak aby móc pobrać od nas tę prowizję) , prowizje za pobieranie raty u klienta w domu (podobnie jak w poprzednim przypadku firmy nie życzą sobie abyśmy przelewali do nich pieniądze korzystając z tradycyjnych przelewów) i wiele wiele innych. Reasumując to , końcowe oprocentowanie wychodzi wcale nie na znacznie niższym poziomie niż przed wprowadzeniem ustawy antylichwiarskiej , tak więc można śmiało powiedzieć , że ustawa antylichwiarska nie wiele tutaj dała i była pisana po prostu na tak zwanym kolanie. Jednak z drugiej strony możemy sobie śmiało powiedzieć , że wokół tej ustawy lobbing wszelkich firm pożyczkowych był tak silny , że powstała ona tylko i wyłącznie dla zamydlenia oczu poszkodowanym klientom firm pożyczkowych.